Zaległości Narodowego Funduszu Zdrowia za udzielone ponad limit usługi wynoszą już pół miliarda złotych - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Szpitale muszą upominać się w sądzie o pieniądze za świadczenia, których udzielają pacjentom, mimo że wyczerpały limity określone w kontrakcie.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Dziennik wyjaśnia, że pierwszy w tym roku proces szpitala przeciwko NFZ rozpocznie się w kwietniu. Placówka domaga się ponad 1,8 miliona złotych.
Takich spraw będzie w ciągu roku więcej. Bo, jak czytamy, w każdym województwie jest co najmniej kilka szpitali, które nie mogąc doczekać się zapłaty, skierowały sprawy do sądu.

Fundusz tłumaczy, że nie może zapłacić, bo nie ma dodatkowych pieniędzy. Dziennik wyjaśnia, że tych brakuje, bo mniej osób płaci składkę zdrowotną. Od początku roku co miesiąc trafia do niego z KRUS o 100 milionów złotych mniej, niż planowano.

"Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że problem finansowania nadwykonań powtarza się co roku w zależności od kondycji finansowanej NFZ. Sprawę komplikuje dodatkowo niejasne prawo. Jak wskazuje Najwyższa Izba Kontroli, brakuje przepisów, na podstawie których Fundusz w ogóle płaci za nadwykonania. Dlatego Izba wezwała resort zdrowia do jednoznacznego uporządkowania tej kwestii. Ministerstwo nie zgadza się z tą opinią i utrzymuje, że nie ma potrzeby nowelizowania przepisów ustawy zdrowotnej.


Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

zas (gość)

Tak naprawdę to ludziom "Solidarności" pomieszała się anarchia z demokracją. Państwo przestaje działać, mamiąc ludzi rzekomo stosowanym prawem, co ma pokazać, że radosny raj solidarnościowy to państwo prawa. Nie kochani, to państwo bezprawia, gdy sądy muszą działać tam gdzie działanie jest zadaniem przełożonego. Państwo, nim rządzacy ludzie "Solidarności" nie dają sobie rady. Pogubili się w stworzonym przez siebie bałaganie. Pozdrawiam.